Czy strzelectwo sportowe jest bezpieczne?
Strzelectwo sportowe to dosyć specyficzna dziedzina aktywności sportowej. Z jednej strony posiada wszystkie atrybuty sportu, bo przecież musimy się wielu rzeczy nauczyć, często trenować, samodoskonalić, zdobywać wiedzę, korzystać z trenerów i obiektów sportowych, wreszcie jest tu prawdziwa rywalizacja, zwycięstwa, porażki… Czysty sport. Z drugiej strony przeciwnicy tej dyscypliny sportowej podkreślają, że do ręki zwykłego obywatela jednak trafia broń – przyjmijmy na potrzeby tej analizy, że pistolet. I co teraz ten obywatel zrobi z tym pistoletem? Z jednej strony może uczyć się strzelać do tarczy lub innych celów sportowych, ćwiczyć siłę mięśni, siłę woli, uczyć różnych trików sportowych, zdobywać szeroką wiedzę… ale też może kogoś zastrzelić. Pomijając temat wariatów, takich prawdziwych szaleńców, którzy chcą komuś zrobić krzywdę (a im nie potrzeba pistoletu – wystarczy nóż, siekiera, kamień…), powinniśmy zauważyć, że takich „niebezpiecznych” dyscyplin sportowych jest znacznie więcej. W tym wiele olimpijskich.
Dla przykładu wspomnijmy o szermierce (z użyciem ostrych narzędzi, które kiedyś były typową bronią wojskową), rzucie oszczepem (służył do polowań i uśmiercania zwierząt, także ludzi), łucznictwie, ale też powiedzmy o kolejnej dyscyplinie olimpijskiej – o boksie. Śmierć jest nieodłączną częścią boksu. W 1995 roku brytyjski „The Independent” podał, że w oficjalnych statystykach boksu zawodowego widnieje 500 zawodników, którzy zmarli na ringu lub poza nim w wyniku odniesionych obrażeń (najczęściej uszkodzenia mózgu). A to tylko dane oficjalne… Dziesiątki tysięcy bokserów wylądowało na wózkach inwalidzkich, straciło czucie w kończynach, oślepło, ogłuchło… I nadal jest to dyscyplina olimpijska. Czy nie uważacie, że znacznie łatwiej jest zginąć lub stracić zdrowie na ringu, niż uczestnicząc w zawodach strzeleckich? Na ringu celem jest „niemal zabicie” przeciwnika, podczas gdy na strzelnicy celem jest lepsze, celniejsze lub szybsze ostrzelanie celów strzeleckich, które składają się z materii całkowicie nieożywionej. A co myślicie o kolejnej dyscyplinie sportowej - coraz bardziej popularnych walkach MMA (Mixed Martial Arts)?
Dla rozluźnienia atmosfery należy przypomnieć o nowszych dyscyplinach sportu, jeszcze nie tak bardzo popularnych, ale coraz mocniej promowanych, jak przykładowo rzucanie nożami czy siekierami. Niezwykle widowiskowe, choć także z użyciem bardzo niebezpiecznych narzędzi, dyscypliny, wymagające ogromnej precyzji i niezliczonych godzin spędzanych na treningach. I zarówno w tych dyscyplinach, jak i w rzucie oszczepem, strzelectwie czy łucznictwie, zasada jest taka sama: nie zrobisz nikomu krzywdy, jeśli między Tobą o miejscem celowania nie ma żywego człowieka. Oczywiście ważne są też Twoje umiejętności, kto i jak Cię wyszkolił, ale też Twoja wyobraźnia (zawsze zastanawiaj się, co się stanie jak zaczniesz się „wygłupiać”, przestaniesz dbać o zasady bezpieczeństwa), wreszcie stan sprzętu, który masz w rękach (uszkodzona broń palna, niskiej jakości amunicja, tępy nóż czy obluzowana, źle zamocowana głowica siekiery mogą być faktycznie śmiertelnie niebezpieczne).
Wracając do pytania czy strzelectwo sportowe jest bezpieczne – w największym skrócie TAK. Pamiętajmy o tym, że każdy odpowiedzialny strzelec sportowy, zanim będzie mógł zakupić swoją pierwszą broń treningową, przejdzie szereg egzaminów, testów i badań lekarskich. Na strzelnicy będzie obserwowany przez instruktorów, trenerów, osoby prowadzące strzelanie i przez kamery monitoringu. Zanim otrzyma pozwolenie na broń sportową policja sprawdzi, czy nie mieszka on w melinie, dzielnicowy porozmawia z najbliższą rodziną (np. męża czy żonę przyszłego posiadacza pozwolenia na broń zapyta, czy wyrażają zgodę na to, że ich współmałżonek będzie posiadał broń, czy nie widzą przeciwwskazań itd. itp.), a po zakupie broni od czasu do czasu mundurowi sprawdzą, czy broń i ewentualna amunicja są właściwie przechowywane. Wreszcie zakup każdej sztuki amunicji będzie skrupulatnie spisywany, odnotowywany, aby było wiadomo, kto posiada jaką amunicję i w jakich ilościach.
Należy wziąć pod uwagę fakt, że większość strzelnic to miejsca niezwykle dobrze zorganizowane i bezpieczne. Wyobraź sobie miejsce, gdzie niemal wszyscy obecni mają przy sobie broń, wszyscy wiedzą lub są właśnie uczeni, jak nie zrobić sobie nią krzywdy, obsługa oraz wielu sportowców jest po szkoleniach z pierwszej pomocy, w tym tamowania krwotoków, a na ścianie wisi bardzo dobrze wyposażona apteczka. I na dodatek wszyscy są trzeźwi, uśmiechnięci i dobrze się czują w swoim towarzystwie. Co więcej – nawet gdyby doszło do jakiegoś wypadku, obsługa wie, jak zareagować, wezwać pomoc, co robić do przyjazdu karetki. Prawdopodobnie w wielu centrach handlowych w dużych miastach masz mniejszą szansę na szybką i profesjonalną pomoc w nagłych sprawach. Pół żartem – pół serio: jeśli dostać zawału to tylko na strzelnicy :-)
Zajmijmy się także aspektem przechowywania broni w domu. Oczywiście gdy zaczynasz swoją przygodę ze strzelectwem sportowym, będziesz korzystać z broni obiektowej, dostępnej na strzelnicy. Dopiero w miarę upływu czasu, gdy Twoje umiejętności strzeleckie będą już na odpowiednim poziomie, a wiedza z zakresu prawa regulującego kwestię posiadania i noszenia/przenoszenia broni, pełna, a także poznasz najważniejsze zasady i dyscypliny sportu strzeleckiego, zaczniesz zbliżać się do decyzji o posiadaniu swojej pierwszej jednostki broni (i najczęściej pierwszą własną jednostką jest pistolet). Dalej jeszcze egzaminy, badania i tona papierów. A potem wizyta w sklepie i pierwszy pistolet ląduje u Ciebie w domu. Oczywiście wcześniej wyląduje szafa do przechowywania broni, czyli popularny „sejf” S1.
I oto jest ta pierwsza noc, kiedy Twój nowy pistolet śpi razem z Tobą w domu. Oczywiście Ty w łóżku, a „on” (czasem „ona”…) w szafie S1. Tylko czy to wszystko jest bezpieczne? Czy broń w domu nie jest proszeniem się o kłopoty? Odpowiedź jest tylko jedna: NIE! Jeśli znasz zasady bezpiecznego obchodzenia się z bronią, jeśli broń przechowujesz w domu w stanie całkowicie rozładowanym (naboje poza bronią i poza magazynkami do broni), to ta broń Cię nie zaatakuje! Nie zacznie sama strzelać, nie zrani Cię, nie jest dla Ciebie i innych niebezpieczna. Podobnie w czasie przewożenia twojego nowego, pięknego cacka na strzelnicę. Jeśli podróżuje w zamkniętej walizeczce (a większość pistoletów jest wyposażona już przez producenta w walizeczkę do transportu), nie ma w niej amunicji – to jest całkowicie bezpieczna. Sprawa będzie wyglądała trochę inaczej, gdy zdecydujesz się nosić broń przy sobie („nosić” oznacza mieć przy sobie broń, przeważnie w kaburze lub w specjalnej, przylegającej do ciała torebeczce – futerale, która ma podpięty magazynek, a w magazynku znajdują się naboje; jeszcze większy stopień wtajemniczenia jest wtedy, kiedy broń dodatkowo jest przeładowana, czyli wprowadzono nabój do komory = broń wystrzeli po naciśnięciu spustu, nie trzeba jej już przeładowywać). Bo strzelcy sportowi mają prawo nosić broń przy sobie – oczywiście poruszając się z bronią w celach sportowych, czyli przeważnie idąc na strzelnicę, do rusznikarza, do sklepu w związku ze sprawami gwarancyjnymi itp. (pamiętaj o ograniczeniach w środkach transportu publicznego – tam amunicja musi być poza bronią, nawet poza magazynkiem). Generalnie możesz broń nosić przy sobie właściwie zawsze (jako sportowiec), jednak gdyby okazało się, że pewnego dnia jej użyjesz, sędzia w sądzie zapyta Cię, dlaczego miałeś przy sobie załadowaną broń w kaburze. I najlepiej dla Ciebie, gdybyś był w jednej z tych sytuacji, które opisane zostały przed chwilą. Pamiętaj – jesteś sportowcem. Masz pozwolenie na broń do celów sportowych. Sportowych! To nie jest broń do zabawy, chwalenia się przed znajomymi, a już absolutnie do wyjścia z nią na imprezę czy na dyskotekę. Wybij to sobie z głowy! Pamiętaj – możesz nosić broń (chodzić z bronią załadowaną, gotową do strzału) tylko w związku z celami sportowymi. Ustawodawca dał Ci szansę obronienia się, jeśli wioząc na zawody 10 jednostek broni i dwie walizy amunicji, ktoś chciałby Ci to wszystko odebrać. Ale nie pozwolił na bieganie z pistoletem po mieście, aby szpanować przez kolegami.
Jeśli zachowasz zdrowy rozsądek, będziesz właściwie przechowywał broń i amunicję, bezpiecznie tę broń transportował na strzelnicę, zawsze dbał o jej rozładowanie po użyciu, a także dobrze ją serwisował – to nigdy nic Cię nie zaskoczy, a Twoja przygoda ze strzelectwem sportowym będzie całkowicie bezpieczna. Bo broń jest tak bezpieczna, jak bezpiecznie zachowuje się jej właściciel (użytkownik).
Pamiętaj wreszcie o tym, że wszystkie osoby zaangażowane w sport strzelecki (od Twojego prowadzącego strzelanie, poprzez egzaminatora na egzaminie na patent strzelecki, po sędziego na zawodach, w których będziesz chciał wziąć udział) zwracają największą uwagę na bezpieczeństwo, na bezpieczne zachowanie sportowców, na sposób obchodzenia się przez nich z bronią. I na każdej strzelnicy, i na każdych zawodach, osoba, która zostanie zauważona jako zachowująca się nieodpowiedzialnie, dziwnie, potencjalnie niebezpiecznie – zostanie natychmiast wyrzucona! Pamiętaj o tym. Na strzelnicy nie ma miejsca na lekkomyślne zachowania, głupie pozy do selfików, inne beznadziejne pomysły. Wtedy i tylko wtedy będziemy całkowicie bezpieczni.
Wszystko, co powyżej przeczytałeś, powinno unaocznić Tobie najważniejszą prawidłowość dotyczącą sportu strzeleckiego: najczęściej krzywdę sobie lub komuś możesz wyrządzić przez własne, nieodpowiedzialne zachowanie. Więc po prostu tego nie rób. Broń jest tak samo niebezpieczna i tak samo bezpieczna jak kupiona w markecie piła łańcuchowa. Jeśli przeczytasz uważnie instrukcję, poprosisz kogoś, kto się na tym zna o pomoc w nauce korzystania ze sprzętu, jeśli założysz ochronniki słuchu i wzroku, a na końcu jeśli podejdziesz do sprawy odpowiedzialnie i z wyobraźnią – to nic Ci się nie stanie. Jeśli zaczniesz się wygłupiać, złamiesz zasady bezpieczeństwa, albo nie będziesz chciał nauczyć się właściwej obsługi sprzętu – przepis na nieszczęście gotowy.
A więc wstań z kanapy, pojedź na strzelnicę, porozmawiaj z obsługą, może wykup sobie pakiet zapoznawczy w bronią. W czasie pierwszego strzelania rozmawiaj z instruktorem. Zadawaj pytania. Przejdź się po strzelnicy. Pojedź na inną strzelnicą i tam zrób to samo. Poczytaj o sporcie strzeleckim. Porozmawiaj ze znajomymi, jeśli są lub byli aktywnymi strzelcami sportowymi. Pooglądaj materiały w Internecie. Wpadnij do kilku sklepów z bronią. Pomyśl… Zastanów się… I zacznij tę przygodę! Warto!
Wspierają nas:
Napisz do nas:
Fundacja Sport dla Bezpieczeństwa
ul. Parkowa 25 / G1 / 057
51-616 Wrocław
(wejście od ul. Samuela Dicksteina 2)
kontakt@sportdlabezpieczenstwa.pl